7 najniebezpieczniejszych zapisów w umowach. Jak je rozpoznać i kiedy zgłosić się do prawnika?

Podpisanie umowy wydaje się formalnością, ale to właśnie ten dokument decyduje o Twoich prawach, obowiązkach i bezpieczeństwie finansowym. W kancelarii bardzo często spotykam się z sytuacjami, w których klient zgłasza się dopiero wtedy, gdy jest już po podpisaniu. Niestety w wielu przypadkach oznacza to ograniczone możliwości działania. Dlatego coraz więcej osób decyduje się na analizę umowy przez prawnika, zanim złożą podpis — i to jest najlepsza możliwa decyzja.

W tym artykule opisuję 7 zapisów, które najczęściej prowadzą do późniejszych sporów. Jeśli zauważysz którykolwiek z nich, warto rozważyć konsultację z prawnikiem — zwłaszcza jeśli masz wątpliwości co do konsekwencji.


1. Niejasne obowiązki stron

Jeśli z umowy nie wynika dokładnie, co druga strona ma wykonać, w jakim terminie i w jakim zakresie, to ryzykujesz realne problemy. Ogólniki typu „zobowiązuje się do należytej staranności” czy „wykona usługę w sposób profesjonalny” to za mało.
Dobra umowa powinna być konkretna, mierzalna i jednoznaczna.


2. Dodatkowe opłaty ukryte w ogólnych sformułowaniach

W umowach często pojawiają się niewinne określenia o „kosztach dodatkowych” albo „opłatach według aktualnego cennika”. To sygnał ostrzegawczy — zwłaszcza w usługach abonamentowych, najmie sprzętu czy współpracy B2B.
Przed podpisaniem warto sprawdzić, co dokładnie obejmują te koszty i czy mogą być dowolnie podwyższane.


3. Kara umowna działa tylko na Twoją niekorzyść

Jeżeli kara umowna obciąża wyłącznie jedną stronę, zwykle klienta, mamy do czynienia z umową nieproporcjonalną i ryzykowną. Zbyt wysokie kary lub brak ochrony z drugiej strony mogą narazić Cię na duże straty.
To jeden z najczęściej analizowanych przeze mnie punktów umów — i jeden z najbardziej problematycznych.


4. Automatyczne przedłużenie umowy

Zapis o automatycznym odnowieniu zbyt często oznacza, że klient tkwi w umowie, której nie chce kontynuować.
Jeśli nie ma jasnej informacji o terminie wypowiedzenia, albo jest on bardzo krótki, warto taki zapis negocjować.


5. Przerzucenie odpowiedzialności na klienta

Niektóre podmioty próbują umownie zrzucić na klienta odpowiedzialność za opóźnienia wykonawcy, wady usług lub błędy techniczne.
Takie postanowienia bywają nieważne, ale i tak mogą powodować duże komplikacje.
Warto zareagować już przy czytaniu umowy, a nie dopiero podczas sporu.


6. Możliwość jednostronnej zmiany warunków

Jeżeli druga strona może zmienić cenę, zakres usług albo regulamin „według własnego uznania”, podpisanie takiej umowy jest poważnym ryzykiem.
Umowy powinny działać w sposób przewidywalny — a zapis o jednostronnej zmianie odbiera Ci tę przewidywalność.


7. Zapis o sądzie właściwym w odległym mieście

W praktyce taki zapis potrafi skutecznie zniechęcić do dochodzenia swoich praw.
Wiele osób rezygnuje z walki o własne roszczenia tylko dlatego, że musiałoby dojeżdżać na drugi koniec Polski.
W większości przypadków można negocjować zmianę sądu na właściwy dla miejsca zamieszkania klienta.


Dlaczego warto skonsultować umowę z prawnikiem?

Analiza umowy przez prawnika nie zajmuje dużo czasu, a może uchronić Cię przed wieloletnimi konsekwencjami.
W praktyce wystarczy jedno spotkanie lub przesłanie dokumentu, aby wskazać:

  • które zapisy są niekorzystne,

  • co można negocjować,

  • jakie ryzyko ponosisz,

  • jakie poprawki warto wprowadzić.

W Płocku zgłasza się do mnie wiele osób dopiero po podpisaniu dokumentu — i właśnie dlatego zawsze zachęcam: najpierw skonsultuj, potem podpisz.


Potrzebujesz analizy swojej umowy?

Jeśli masz wątpliwości co do treści dokumentu lub chcesz, aby umowę ocenił prawnik, możesz skontaktować się z kancelarią:

✔ przed podpisaniem,
✔ po otrzymaniu projektu od kontrahenta,
✔ gdy już podpisałeś, ale chcesz poznać swoje możliwości działania.

Rzetelnie przeanalizuję treść, wskażę zagrożenia i zaproponuję lepsze rozwiązania.